1 Obserwuję
mateuszjarszak

mateuszjarszak

Ksenocyd

Ksenocyd - Orson Scott Card To niezwykłe, jak saga rozwinęła się od czasu Gry Endera. Pierwsza część nie zapowiadała niczego takiego, niczego tak wielowymiarowego. Nie każdemu oczywiście mogło coś takiego podpaść, pierwsza część była bowiem w głównej mierze przygodami genialnego chłopca w szkole bojowej, z dość przewidywalną intrygą na końcu. Dopiero kolejne części sagi Endera zagłębiają nas w zagwozdki tego uniwersum. Autor, bazując niewątpliwie na powszechnie znanych ideach (teoria strun, całe multum od Platona), bardzo rozbudował świat Endera w drugiej i trzeciej części. Ukazuje nam go od strony fizycznej, biologicznej, jak również i filozoficznej czy też religijnej. Orson Scott Card łączy to wszystko ze sobą bardzo sprawnie, a więc i Ksenocyd wciąga bez reszty, zachęcając nas do poznawania kolejnych aspektów tego świata oraz losów bohaterów. Radzę nie sugerować się ocenami na portalu, w sadze panuje tendencja zwyżkowa. :) A na pewno pod względem wprowadzonych pomysłów, bo to, czy ktoś je kupi, czy też nie, to już zależy od czytelnika. Bierz moją forsę, Orson. Biegnę po kolejną część - "Dzieci Umysłu".